Przejdź do głównej zawartości

Uhhh... AKWARD!

Jak pewnie zauważyliście po aktywności na blogu...
a) Tak zapomniałam o nim,
b) Nie przestrzegałam tego co napisałam.

ALE!

Zaczynam od nowa...
Stawiam sobie teraz małe kroczki, ale jednak dla mnie stumilowe. Uh, tak brzmi to dziwnie, ale może przetrwam.

~~ Update z życia ~~

Ostatnio w moim życiu pojawiło się kilka ścian, które muszę obejść, albo zburzyć. Przez to co się dzieje w mojej głowie postanowiłam się samookaleczyć... I to nie za pomocą żyletki.

Poważnie uszkodziłam sobie nadgarstek celowo, przez co mam teraz gips na prawej ręce i nie chodzę na zajęcia co tylko pogorsza moje położenie. Powiecie pewnie:
 "Hej, masz bliskie ci osoby. Z pewnością ci pomogą."
Też tak myślałam, ale tak naprawdę jedyna bliska mi osoba, która mnie nie skrzywdziła zawiodła moje oczekiwania... Wiem może mieć swoje życie, problemy, nie ma zawsze czasu dla mnie. OKEJ!
ale...
Tego dnia naprawdę potrzebowałam kogoś do rozmowy twarzą w twarz. Niestety w momencie, w którym byłam na skraju wytrzymałości nie doczekałam się spodziewanej reakcji od tej osoby. Była ona na pewnym spotkaniu, z którego mogła by wyjść w każdej chwili, bo nie jest to obowiązkowe. Chciałam żeby wyszła, czekałam przed budynkiem przez około pół godziny w cienkim swetrze wieczorem, ale nie wyszła. Moje myśli pobiegły daleko w ciemność, przeszło mi przez myśl skoczenie pod pierwszy lepszy samochód i w momencie, w którym się "odważyłam" to zrobić napisał do mnie, mój przyjaciel z podstawówki. Dziękuje mu z całego serca, że akurat wtedy napisał... Gdyby nie on prawdopodobnie najłagodniej skończyłoby się na tym, że leżałabym teraz w szpitalu, a nie w pokoju przed komputerem. Chłopak ten napisał przez jakąś drobnostkę, a ja wtedy stwierdziłam, że skoro nie mogę polegać na tamtej osobie w tej chwili to może on mnie wysłucha. Napisałam:
 " Hej Adam... Uh wiem, że trochę dziwna prośba, jak na tą godzinę, ale czy wyjdziesz przed klatkę pogadać"
On odpisał twierdząco i przez następne trzy godziny łaziliśmy po osiedlu i rozmawialiśmy. Na początku opowiedziałam mu moją historię i wypłakałam trzy paczki chusteczek. Chłopak nie wiedział co odpowiedzieć i szczerze mówiąc nie oczekiwałam niczego innego jak tylko wysłuchania i przytulaska na koniec. Potem zaproponował inny temat i podczas tej rozmowy uśmiechałam się jak nigdy przedtem, a przynajmniej od momentu, który pamiętam, albo chce pamiętać...
I tak siedzę teraz tu i piszuje sobię....

~~ ODCHUDZANIE TIME!! ~~

Teraz, żeby się jakkowiek  ogarnąć (nie wierze, że ktoś to jeszcze czyta) mam trzy postanowienia.

1. Pic tylko niesłodzoną herbatę i niegazowaną wodę.
2. Przestać jeść słodycze.
3. Wstawać o 6 i ćwiczyć.

Czy mi się to uda?
> Prawdopodobnie nie.
Czy mi się chce?
> Nie wiem.
Czy mi się to opłaci?
> Pewnie tak...

Nie chcę sobie ustawiać nie wiadomo jak wysoko poprzeczki, dlatego jak na razie chcę wytrzymać jeden tydzień. Ustaliłam sobie jako tako dietę na ten tydzień.

Rano :
a) owsianka z owocami (bez cukru)
b) kanapka (bez masła)
c) naleśniki z białym serem i/lub z owocami/dżemem
d) płatki śniadaniowe z jogurtem naturalnym
e) jajko smażone na oleju kokosowym z tostem zbożowym
f) jajecznica ect.

Lunch :
a) owoce
b) smoothie warzywne/owocowe
c) jakaś kanapka (maybe ?)

Obiad :
a) brokuły z makaronem i jogurtem
b) brokuły z ryżem i kurczakiem
c) makaron z białym serem i owocami
d) ryż z kurczakiem i warzywami
e) warzywa na patelnię
f) to co ugotuje moja mama ( Hehe )
g) rybka (z czymś)

Przekąski :
a) zdrowe ciasteczka owsiane
b) owoce
c) gorzka czekolada

Nie jest to jakieś szalone, ale takie które na pewno zjem, bo to lubię! Z pewnością będę szukała na internecie inne przepisy, które przypadną mi do gustu i (jeżeli nie zapomnę) wrzucę je na bloga ^^

Jeżeli chodzi o ćwiczenia to...
Tu się zaczyna problem.
MAM GIPS NA PRAWEJ RĘCE!
Ze sportem poczekam, aż moja kończyna sukcesywnie się zreperuje, ale mam już filmik, za którym CHCĘ podążać codziennie rano, a w jeden dzień sobie zrobić tzw "Rest day" czyli dzień odpoczynku od ćwiczeń. Jeżeli chcecie również robić te same ćwiczenia, które ja zamierzam kliknijcie TUTAJ.
Zasubskrybujcie autorkę i sprawdźcie inne filmiki ^^

To by było na tyle bye^
                                                                                                                        Jakiś tam ziemniak

Komentarze