Przejdź do głównej zawartości

Odchudzanie wyzwaniem?

Jak już pewnie się domyślacie zaczynam się odchudzać. Jak? Sama nie wiem...

⁀⊙﹏☉⁀

Cała moja wiedza opiera się jak na razie na poradnikach z internetu i jakichś tam własnych doświadczeniach. A jaka to wiedza? Otóż wytypowałam sobie parę punktów.

\( ̄︶ ̄;)/

Zmień nawyki żywieniowe!
Żadna dieta, ani żadne próby odchudzania się prawdopodobnie nie udadzą się jeżeli będziemy polegać na śmieciowym jedzeniu. Oczywiście nie można od tak sobie powiedzieć NIE wszystkiemu na raz. Wystarczy ograniczać stopniowo jedzenie słodyczy /  fastfood'ów aż przyzwyczaimy się do ich braku. Nie możemy też z góry założyć, że na przykład "Już nigdy nie tknę pizzy! ", ponieważ siądzie to na naszej psychice. Pewnie znajdą się takie przypadki gdzie takie postanowienie się uda, nie wątpię. Tutaj chodzi o to, że jeżeli odmówiły sobie czegoś co naprawdę lubimy będzie coraz bardziej "siadało przy nas i mówiło"

-Ej wiem, że mnie chcesz przecież byliśmy kumplami nie? Co mi odmówisz? To tylko gryz. Przecież tak mnie lubiłeś-

Sama sytuacja może zacząć nas stresować, a większość z nas zapewne zajada stres. A jeżeli nie chcemy brać tego po co zazwyczaj sięgamy znajdujemy zamiennik i nic z naszego postanowienia nie wyjdzie...
(Okej wiem że to może być bez sensu
(。・・。))

Eee... A!  Tak, kontynuując istnieją dwa rodzaje głodu: psychiczny i fizyczny.
Zazwyczaj zanim poczujemy głód fizyczny zaspokajamy go, ponieważ ten psychiczny już nam powiedział, że musimy zjeść. Często jesteśmy głodni w tedy kiedy tak naprawdę nie jesteśmy. Wiem, że to może brzmieć głupio, ale ile razy ktoś nam zaczął mówić jakie to dobre jedzenie jadł gdzieś tam i nagle staliśmy się głodni? Albo ile razy zobaczyliśmy jakąś reklamę jedzenia i tak jakoś zaczęliśmy myśleć, że no w sumie to bym sobie coś zjadł/a? Jeżeli jest tak to powinniśmy przeczekać tę fazę i na przykład pić w tym momencie wodę. Czasami czujemy potrzebę jedzenia, kiedy tak naprawdę nie jesteśmy głodni i jest to naturalne, ale żeby się przekonać o tym czy na pewno jesteśmy głodni, a to nie tylko nasza wyobraźnia musimy trochę poczekać.
Ważne jest to żeby jeść!
" E ale my tu się chcemy odchudzać, a ty nam karzesz żreć no to o co cho??! Chyba trza by było nie jeść! "
Nie można przestać jeść, nie popadajmy ze skrajności w skrajność! Chodzi o to aby jeść regularnie, często i małe porcje, aby nasz metabolizm działał cały czas i spalał odpowiednią ilość kalorii.
Tak więc podsumowując
Ogranicz słodycze, fastfood'y do niezbędnego minimum, stopniowo nie radykalnie! Jedz często, ale małe porcje. Staraj się wprowadzić więcej warzyw i owoców do swojej diety na przykład w postaci soków, sałatek.

Zacznij ćwiczyć!

Każdy zna pewne przysłowie
"Sport to zdrowie!"
I nie karzę wam nagle wykupić karnet na siłownię i codziennie po cztery godziny ćwiczyć! Przecież to szaleństwo! Nie potrzebnie wydane pieniądze, bo przecież zniechęcisz się po tygodniu jeżeli nie po dniu. Najlepiej zacząć powoli.
Ja stwierdziłam, że nie będę podchodzić do tego nazbyt ambitnie. Moim celem jest jak na razie wprowadzenie / utrzymanie takiej rutyny:
Pobudka
25 brzuszków
40 przysiadów
5 pompek
Wieczorem
25 brzuszków
40 przysiadów
5 pompek
Dla mnie jesteś wykonalne, ale coś takiego powinno się ustalać do swoich możliwości. Nie podchodzi do tego niesamowicie ambitnie, bo może okazać się, że po pewnym czasie stwierdzisz. że jest to straszne i przestaniesz...
Nie twórz sobie wymówek "Nie mam czasu", "Nie mam miejsca", bo przecież jakoś znajdujesz czas na pięć minut na telefonie, przed telewizorem / komputerem. To czemu nie poświęcisz ich na 10 przysiadów? Albo 10 brzuszków? To nie takie straszne, a przecież wymarzona sylwetka nie zrobi się sama! Ja na przykład przysiady robię podczas mycia zębów, przy okazji świetnie się bawiąc. Jak? Przecież jest to zabawne jak twoja twarz znika z lustra i pojawia się z dziwnym grymasem.

(o>艸<)

Czyli podsumowując ćwicz codziennie tyle ile możesz i kiedy możesz. Nie twórz wymówek, bo jeśli chcesz to możesz! A przede wszystkim baw się!

Niech ćwiczenia/dieta stanie się rutyną!
Niech będzie to dla ciebie tak naturalne jak mycie zębów, czy samego siebie! Niech to będzie nieodzowną częścią twojego życia. Skoro przy telefonie możesz siedzieć kilka godzin dziennie i sprawdzając media społecznościowe to możesz również sprawić aby ćwiczenia były twoim telefonem!

( ՞ਊ՞)

Nie myśl! RÓB!
Ile razy stwierdziliśmy "O to jest fajny pomysł od jutra wcielam go w moje życie!", a potem następnego dnia mówimy "E nie chce mi się". Jeżeli chcesz coś zrobić, zrób to! Nie czekaj do jutra! Chcesz pobiegać? Ubierz się i wyjdź biegaj. Chcesz poćwiczyć?  Ćwicz. Nie odkładaj rzeczy na jutro, bo jutra może nie być.

Sama nie wiem jak to wyjdzie i wiem, że te porady mogą brzmieć śmiesznie ze strony profesjonalnego trenera czy kogoś kto jest w tym wprawiony. Sama zaczynam, a te porady myślę, że są trafne i w sumie zebrałam chyba wszystko co sama usłyszałam, przeczytałam...

A więc początek huh? Od czegoś trzeba zacząć!

                                                                                               Jakiś tam ziemniak


[EDIT] Nie wyszło więc zapraszam do następnego posta o tym jak ponownie zaczynam TUTAJ

Komentarze